Skocz do zawartości
maf10

A4 B5 GLEEEEBA

Rekomendowane odpowiedzi

maf10

Witam,

tak jak w temacie : chciałbym obniżyć swoj samochód. 
walę prosto z mostu: nic praktycznie sie nie znam na zawieszeniu, nie wiem co i jak . Nic do tej pory się nie wgłębiałem w temat zawieszenia , ucze sie dopeiro powoli.
Ale od czego mam was koledzy :biggrin:

Na wiosnę planuję zakup wiekszego koła oraz zawieszenia , ale jakiego najlepiej ? 
czy ze zmianą zawieszenia inne cześci samochodu nie dostają po du**e ? dużo się o wielowahaczach mówi. 
czy obnizenie samochodu polega tylko na wpierdzielenie tego gwintu i po sprawie ? mam glebe ? 
mógłbym tych pytań zadawać w nieskończoność ale proszę was o pelne odpowiedzi co, jak i za ile , czy warto :biggrin:
Proszę o dyskrecję, odpowiedzi oraz pomoc co najlepiej wybrac i za jaką cenę bo tak jak mowilem - zielony jestem w :rant: 

Pozdrawiam 

Edytowane przez maf10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uszol

Są dwa, no w sumie trzy sposoby na obnizenie bolidu raz kupujesz zestaw sprezyny obnizajace + amortyzatory do tego, gwint oraz pneumatyka, To trzecie raczej na pewno Cie interesuje z racji kosztów i trudnosci wpakowania tego :decayed: Kwestia tego jak bardzo chcesz posadzić auto i czy chcesz zachwać jako taki komfort o który wszyscy sie tak biją przy zmianie zawiechy. Jesli chcesz obnizyc do 40mm to kupujesz dedykowany zestaw springow obnizajacych i amortyzatorów do tego koszt takiej zabawy bedzie sie wahal w granicach 700-800zł chyba że trafisz na używke. Ja zawsze i wszedzie do obnizenia bede polecal zawieszenie gwintowane tymbardziej przy obnizeniu powyzej 40mm bo bedziesz mial mozliwosc regulacji. Dziala to w ten sposob ze masz nagwintowany amortyzator na nim dwie nakrętki jedna regulujesz wysokosc sprezyny drugą kontrujesz i wsio. Najtansze nowe gwinty zaczynaja sie od 1k i na rozpoczecie przygody z obnizaniem są dobre, mozna tez sie rozgladac za uzywanymi i dorwac po sezonie jakis gwint za grosze. Montaz jest prosty i p&p, trzeba tylko poduszke, odboje i mocowania przełozyc ze starych amorów do nowych i wsio.

Obnizenie a szybsze zuzycie wahaczy..? Nie widze związku no moze przez to ze amortzator jest twardszy tuleje i sworznie dostaja wiecej po tylku ale czy to bedzie mialo jakis mega wplyw na przedwczesne zuzycie sie zawiechy nie sądze.. Jeśli masz lema/trw a nie master-szajs czy inne to nie masz co sie martwic ze po sezonie bedziesz mial do wymiany wahacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maf10
29 minut temu, uszol napisał:

Ja zawsze i wszedzie do obnizenia bede polecal zawieszenie gwintowane tymbardziej przy obnizeniu powyzej 40mm bo bedziesz mial mozliwosc regulacji. Dziala to w ten sposob ze masz nagwintowany amortyzator na nim dwie nakrętki jedna regulujesz wysokosc sprezyny drugą kontrujesz i wsio.

czyli jak przyjdzie okres zimowy to daje wyzej sprezyne i moge na takim zawieszeniu jezdzic przez zime ? 

 

 

29 minut temu, uszol napisał:

Najtansze nowe gwinty zaczynaja sie od 1k i na rozpoczecie przygody z obnizaniem są dobre

a nie bedzie tak , ze kupie jakis syf najtanszy za klocka i bede miał jakość adekwatna do ceny i nie daj bóg coś się stanie złego ? :biggrin:

Muszę powoli wchodzić w ten temat , planuje na marzec już razem z wiosną coś na ten temat myśleć, muszę mentalnie podejść do tego i poczytac jeszcze duzo :biggrin: jak dla mnie "wymiana zawieszenia" "obnizenie samochodu" brzmi bardzo poważnie i myślę, że tutaj nie ma miejsca na błędy :biggrin: chyba, że się mylę i z czasem będę się tym wszystkim bawił . Bo jak na razie to ciągle boje się, że coś zepsujee przy samochodzie.. 

Edytowane przez maf10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uszol
7 minut temu, maf10 napisał:

czyli jak przyjdzie okres zimowy to daje wyzej sprezyne i moge na takim zawieszeniu jezdzic przez zime ? 

oczywiscie tylko dobrze zabezpieczyc smarem gwint zeby bloto, piasek i syf sie zbieraly na nim a nie na gwincie po zimie przetrzec szmatka i jak nowy

7 minut temu, maf10 napisał:

Muszę powoli wchodzić w ten temat , planuje na marzec już razem z wiosną coś na ten temat myśleć, muszę mentalnie podejść do tego i poczytac jeszcze duzo :biggrin: jak dla mnie "wymiana zawieszenia" "obnizenie samochodu" brzmi bardzo poważnie i myślę, że tutaj nie ma miejsca na błędy :biggrin: chyba, że się mylę i z czasem będę się tym wszystkim bawił . Bo jak na razie to ciągle boje się, że coś zepsujee przy samochodzie.. 

Nie sa to jakies mega skomplikowane czynnosci jednak samemu nie polecalbym montowac/demontowac pierwszy raz zawieszenia najlepiej uczyc sie pod wprawnym okiem i wsio. Łatwo cos przekrecic, ukrecic, strzelic sobie sprezyną w twarz :-D

Edytowane przez uszol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maf10

Dobrze mówisz :biggrin:
a teraz, jeżeli można to do konkretów ::):

do 1500 coś znajdę dobrego ? abym kupił i "ktoś" mi założył :biggrin: co polecisz, nazwy a najlepiej jakieś nawet aukcje jeżeli byś miał chwilę zerknąć . Może macie jakiś sklep taki zaufany i kupujecie tam części. Najlepiej nowe , nie używki. Dzięki z góry ::):

Edytowane przez maf10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wladi

Napisz do@Trewor on tym handluje i Ci coś doradzi


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uszol

Ja jezdze na fk ak street wybecalowałem 1k i nie narzekam. Mega komfortu nie uzyskasz jakis tam efekt ping ponga bedzie ale rozsadnym obnizeniu mozna fajnie na tym jeździć. Jezeli chodzi o wytrzymalosc to sam jezdze na gwincie od kwietnia 2016, przebiegi raczej małe. Ale wiem z autopsji ze 3-4 sezony fk potrafi wytrzymac i nic sie nie wylewa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TyBucu
Dnia 19 stycznia 2017 o 11:28, uszol napisał:
Nie sa to jakies mega skomplikowane czynnosci jednak samemu nie polecalbym montowac/demontowac pierwszy raz zawieszenia najlepiej uczyc sie pod wprawnym okiem i wsio. Łatwo cos przekrecic, ukrecic, strzelic sobie sprezyną w twarz :-D



Primo, gwintu nie smarujesz. Jak chcesz wiedzieć czemu to mokra lyzke wsadź do cukru.
A zawiechy możesz sie nie tykać ty i dalej uczyć, tam wszystko jest proste jak zkrecanie szafki z Ikei.

Edytowane przez Dziadek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uszol

I właśnie o to chodzi, żeby smar łapał syf i cały gnój z drogi, przecierasz szmatą po zimie i śladu nie ma po tym. Jeżeli uważasz że montaż/demontaż zawiechy to fchui proste czynności włączając w to rozkręcanie amortyzatorów, przekładke poduszek i mocowań i poradzi sobie z tym amator, który za pewne nie ma pojęcia jak wybić śrubę spinającą sworznie wahaczy w zwrotnicy bez uszkozdenia jej i boi sie ruszyć czegokolwiek przy aucie to powodzenia Ci życze. Zamiast wiecznie cwaniakować napisz czasem coś konstruktywnego panie mądralo.

Edytowane przez uszol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
grucha

Wyjąć amor to 10 min roboty razem ze zwaleniem konia i wypiciem reedsa.ja gwint mam wyczyszczony i jezdzi na sucho i za kazdym razem nie mam problemu miotelka i krece gwintem.zacznij robic a nie ksiazki czytac i opinie innych naucz sie sam i dojdz do wniosku jak jest lepiej.

Edytowane przez Dziadek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vwbartus
Godzinę temu, grucha napisał:

wyjac amor to 10 min roboty razem ze zwaleniem konia i wypiciem reedsa.ja gwint mam wyczyszczony i jezdzi na sucho i za kazdym razem nie mam problemu miotelka i krece gwintem.zacznij robic a nie ksiazki czytac i opinie innych naucz sie sam i dojdz do wniosku jak jest lepiej.

hehe może Ty wyjdź z tego kanału w końcu i słuchaj jak młody Ci pisze że jak trza posmarować to trzeba > Ty wielki znawca założył gwint na wiosnę przejeździł w upały na gwincie i na zimę ściągnął to tak to nawet miotełką nie trzeba było miotełkować tylko jebnąć młotkiem w nakrętkę i kurz by sam spadł . Pojeździj cwaniaku tak jak bucu na gwincie parę sezonów to będziesz tak jak on palnik w dłoń i w imadło aby ruszyć nakrętkę , jak by był mądrzejszy to by posmarował to pastą miedzianą syf by się nalepił jak uj ale przed ruszeniem nakrętkę wystarczyłoby go tylko wytrzeć i kręcić ręką a nie w imadło i palnik . Łyżeczkę mokrą włoży się w cukier i późnię z powrotem pod wodę i samo odchodzi tak samo ze smarem miedzianym na gwincie .

 

 

Edytowane przez Dziadek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wladi

Nie znam się na gwintach i pewnie poradziłbym sobie z tym ale tak jak uszol mówi ktoś kto nie ma pojęcia o mechanice to za uja sobie nie poradzi...więc grucha nie bij piany bo nie każdy jest takim mechanikiem jak Ty gdzie dwóch śrub nie mogłeś u mnie odkręcić przy rozrządzie poza tym Bartek miał nałożony na gwint grafitowy smar i jakoś nie narzekał że coś mu się syfiło dlatego to wcale nie jest zły pomysł


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
grucha

Poza tym chcecie to smarujcie ja nie smaruje i nic sie nie dzieje i nakretkami ruszyc moge bez problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wladi

Czy Ty słuchasz co się pisze??? od razu hejty rzucasz...napisałem Ci że ja czy ktoś inny którzy już są trochę obeznani to by sobie pewnie poradzili ale chłop nie ma zielonego pojęcia co z czym i myślisz że da radę odkręcić wahacze? Nie sądzę...Ty w tym siedzisz więc patrzysz od swojej strony dlatego skończcie pi*******ć i piszcie obiektywnie bo zaraz to pousuwam wszystko co jest napisane. Amen


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edytowane przez Dziadek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vwbartus
4 minuty temu, grucha napisał:

Poza tym chcecie to smarujcie ja nie smaruje i nic sie nie dzieje i nakretkami ruszyc moge bez problemu

Grucha ty raptem na gwincie jeździsz 7 miesięcy ( ostatnio mówiłeś że przód wywalasz bo szkoda na zime ) pojeździj tak jak bucu pare lat 3-4 i nie ruszaj go to bedziesz tak jak on imadło i palnik .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
grucha

Po to gwint zeby go ruszac prawda a nie pare lat jezdzic nie ruszanym bo to tez nie ma sensu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uszol

Wszystko przy aucie robie sam albo z michulem i jakos sobie radzimy więc mi nie pie***l ze siedze tylko przed kompem i teoretyzuje bo wszystko co opisuje staram się robić na podstawie swoich doświadczeń a nie z książek. 

Edytowane przez Dziadek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wladi

jak ktoś na coś mądrego do powodzenia to zapraszam do kulturalnej dyskusji kolejne głupie teksty będą nagradzane


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edytowane przez Dziadek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maf10

Dzięki Panowie za dyskusje , to jeszcze bardziej motywuje mnie aby robić ten samochód ale najpierw z czyjaś pomocą abym się uczyl uczyl i uczyl by w przyszłości być samodzielnym , pozdrawiam, o zawieszce będę myślał gdzieś za 2 miechy


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mepi

Moje zdanie, też się uczę. Prawko mam 1.5 roku cały czas jeżdżę na gwincie skręconym ile się dało aby przez próg zwalniający się prześlizgnąć. W ciągu roku zrobiłem 40kkm i wahacze jak były sprawne tak są. Jedyne co szybko pada to przeguby zewnętrzne, chyba że oglądasz często gumy to wtedy same gumy do wymiany a nie całe przeguby. Na początku boli jak haczysz o wszystko co napotkasz na drodze, lecz z czasem nie zwracasz na to uwagi (na zimę nie kręciłem gwintem do góry i jeżdżę na felgach 17" opony 215/45 z racji że większy rozmiar przy złym et może obcierać). Wiadomo że trzeba się nauczyć jazdy na nowo, wszystkie koleiny, krawężniki to twoi potencjalni wrogowie. Najgorsze co cie może spotkać to za blisko podjechać do krawężnika parkując i zostawić zdesia na nim, mi osobiście udało się to raz od tamtej pory unikam krawężników. Sam kupiłem gwint AP za 2.3k i żałuje bo jest bardzo miękki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Seikokilla

 Nie drapać się jak koty :grin: Wszystko kwestia indywidualna, jeden ma małe roczne przebiegi a inny duże, jeden śmiga asfaltami a inny dojeżdża do chaty gruntowymi, jeden na zimę opuszcza gwint inny nie a jeszcze inny wyciąga "bo ile to roboty" :placz: ... ciężko to wrzucić do jednego wora. Ja np. miałem gwint AP, 3 sezony, nic nie smarowałem a na zimę był podnoszony i po zimie opuszczany bez żadnych problemow. Przebiegi ok 12-15k rocznie. To tak jak w którymś z tematów był watek o wahaczach TRW że się lamia są do bani itp. ja zrobiłem na takich prawie 40tys km i zero luzów. U jednego coś działa bez zarzutu a innego taki zam "zestaw" ze tak to ujmę może się pi*******ć, nie ma reguły.  

  • Poparcie 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maf10

czyli podsumowując : mozna założyć  sobie gwint i nim regulować (lato obniżać zima podnosić) i bezproblemowo na tym jeździć ? no to fajnie :biggrin:
no i pytanie tak jak mowi @Mepi wydał prawie 2,5 klocka i nie jest zadowolony bo gwint za miekki. Czym należy się wzorować aby kupić odpowiedni?

Edytowane przez maf10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uszol

Zależy ile chcesz przeznaczyć na gwint ustal sobie jakieś widełki i będzie można coś pomyśleć, nowy czy używany?

Edytowane przez uszol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maf10

najlepiej nowy Uszol , do 1.500 jakis nowy fajnt znajde na poczatek z zabawa z zawiecha czy nie bardzo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uszol

Jak najbardziej moje propozycje to fk ak street, ta technix i mts ceny od 950-1150 reszte siana zostawisz na montaż ewentualnie odboje, poduszki amortyzatorów jak twoje beda poparciałe i osłony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Warunki użytkowania