Holsy to pozostałości po pastach grubosciernych(mikrorysy), czyli tych do cuttingu. Da sie je ściągnąć w większosci pastą do polerowania czyli srednioscierna a na koniec wyeliminowac do zera finishem. Ważna sprawa o której nie wspomniałem to musisz miec bardzo dobrze oświetlenie inaczej nie zobaczysz wszystkich defektów, m.in świrli oraz holsów i potem w słońcu może być zdziwko. Jeżeli chodzi o przypalenie lakieru to na krawedziach blach raz mniejszy docisk dwa szybsze przejścia, na listwach i tworzywach sztucznych to samo. Po prostu tworzywo szybciej łapie temp niż blacha. Dobrze jest podczas polerowania przynajmniej przy poczatkach dotykac ręka lakier i kontrolować czy nie jest za gorący. Ma być ciepły ale nie może parzyć.
Przydatne linki, z ktorej korzystałem i studiowałem xxx razy
http://www.detailer.pl/blog/2011/01/polerowanie-maszynowe-lakieru-z-uzyciem-polerki-obrotowej-autor-davekg-poradnik-detailing-world/
http://www.detailer.pl/blog/2011/02/polerowanie-maszynowe-defekty-mozliwosci-efekty-korekcja-lakieru-i-nie-tylko/
Warto też zapoznać się z pre-washem i przygotowaniem do polerowania(dekontaminacja-glinka) bo od tego głównie zależą efekty końcowe. Bez tego ani rusz. Po drodze wyjdzie Ci wiele innych problemów typu zapychający sie pad, prusząca pasta, nie wykanczanie pasty, wszystko to trzeba opracować samemu wg swojego widzimisie. Poprzeglądaj też inne artykuły ze strony detailer.pl/blog